11 stycznia 2010

Kadry

11 stycznia 2010



- Uważasz, że twoje wspomnienia są dla mnie bez znaczenia?
- Tak, one są dla ciebie zupełnie bez wartości, jeśli ich nie znasz. – Wyciągnął z portfela pożółkłą fotografię, przedstawiającą dwóch mężczyzn dumnie prezentujących ogromnego szczupaka. – Również ten człowiek, trzymający zdobycz, nic dla ciebie nie znaczy. A to właśnie on nauczył mnie łowić ryby. Z nim spędziłem wiele dni na łódce. Mój dziadek zawsze potrafił znaleźć czas na rozmowę ze mną. W dużym stopniu jemu zawdzięczam, kim teraz jestem.
- Wspomnienia są jak pieniądze? Tylko te w portmonetce albo na koncie coś znaczą?
- Tak, ale niezupełnie. Gdy ludzie dzielą się pieniędzmi, to jednemu ubywa, a drugiemu przybywa.
Dzielenie się rzeczami niematerialnymi, jak uczucia, wspomnienia, marzenia powoduje, że
przybywa obojgu. Niezależnie od tego, czy to są pozytywne, czy negatywne emocje.
- Tato. To, co mówisz, jest sprzeczne z logiką. Im więcej dam, tym więcej będę miała?
- Masz rację. Logika uczuć wydaje się nieco inna niż logika matematyczna. Fizyka cząstek
elementarnych różni się od fizyki newtonowskiej. Jednak jej nie przeczy, a jedynie rozszerza
o nowe prawa. Chcąc bardziej kochać, dziel się swoją miłością, a będziesz nią otoczona jak mgłą. Przekonać cię? Wyobraź sobie, że dwoje ludzi uczestniczy w weselu. Jeden z nich ma kamerę i cały czas filmuje. Jak uważasz, który z nich zachowa więcej wspomnień? Ten, co filmował?
- No, chyba tak. Przecież logicznie rzecz biorąc, cały czas wyłapywał najciekawsze momenty.
- Nic z tego. Jeśli zaraz po weselu mają zdać sprawozdanie, to ten bez kamery jest w stanie
przypomnieć sobie czterokrotnie więcej szczegółów, niż ten, co filmował.
- Chyba rzeczywiście tak jest, ale ten, co ma nagranie, może je w każdej chwili obejrzeć. –
Próbowała bronić swej logiki.
- Masz rację, zapewne obejrzy i nawet przez jakiś czas będzie całkiem nieźle znał nagrane scenki z wesela. Tak jakby oglądał film w kinie. Po wyjściu z kina pamięta się film dość dobrze, ale niedługo. Po roku, ten, co filmował, będzie pamiętał jedynie ‘obrazy ze ślubu’, niewywołujące w nim żadnych emocji.
Także ja starałem się tworzyć wspomnienia, robiąc zdjęcia i zapisując głos na taśmie magnetycznej. W tamtych czasach nie było jeszcze kamer wideo, bo zapewne od rana do wieczora nie odklejałbym oka od wizjerka. Na szczęście miałem tylko aparat fotograficzny i dyktafon. Dzięki temu moje życie nie biegło tak zupełnie obok mnie.
- Nie przypominam sobie ogromnej ilości kaset i zdjęć w naszym domu. Było tylko kilka albumów, ale kaset i pudełek po butach pełnych fotografii nie pamiętam. Co się z nimi stało?
- Wyrzuciłem je.
- Nie było ci szkoda? – Zdziwiła się.
- Nawet nie masz pojęcia jak bardzo. Wkładając je do kontenera na śmieci czułem, jakby umierała moja młodość.

"Bella - między pępkiem a granicą majtek " Andrzej Setman


Upycham moją przeszłość, nie wyrzucam wszystkiego, tylko to, co złe.
Stare fotografie, z ludźmi, z których niewielu już spotkam, kradną mój czas.
Życie zamknięte w klatce, obiektywie bez życia.

3 :) od słowa do słowa:

Emma pisze...

Temi,
wyrzucanie nas nie ominie, choć długo się upierałam, żeby wszystko zatrzymywać, bo wszystko wydawało mi się jednakowo cenne - bo moje, przeze mnie przeżyte, przeczute... ale teraz zmieniłam podejście i filtruję: dobre zostawiam, a złe staram się neutralizować i z czasem wyrzucać. za dużo już tego, żeby trzymać wszystko. a przy tym sporo smieci się nagromadziło :-))
ciepełko :-)

Temi pisze...

Wstawiłam fragment "Belli...", bo wydał mi się wyjątkowo wartościowy. Chociażby, to, że nie jesteśmy w stanie zapamiętać wszystkiego, nawet najlepszego, pamięć jest selektywna. A życie w cieniu, za obiektywem aparatu, nie mając przyjaciół.. co to za życie? Nawet złe doświadczenia uczą, ostrzegają, wiec się strzegę, a i tak często ląduje na tych samych śmieciach :))

Emma pisze...

tiaa...ostatnio jakoś mi działa na nerwy gadanie o wyciąganiu wniosków z doświadczeń, zwłaszcza tych złych. niby wyciągami wnioski, ale jak przychodzi co do czego, to o nich zapominam ;-)) nie wiem, może jestem niewyuczalna :-(

Prześlij komentarz