1 sierpnia 2009

Przechodzę

1 sierpnia 2009



Przechodzę na drugą stronę

Trapiona upiornym słońcem

Targana wiatrem

Rzucona jabłkiem

Pobladła dmuchawcem

Nie pomoże twoja dłoń

Pachnąca konwalią

Zadziorny uśmiech chłopca

Kochanek, wino, kolacja

Zostań w złotym zbożu

Ale czas żniw jest zbyt blisko

I druga strona wakacji

7 :) od słowa do słowa:

caminho pisze...

piękne...

Latarnik pisze...

A ja w tym obrazie gubię się trochę... Jest dla mnie zrozumiały tak do momentu kolacji z winem, a potem już nie... Sam nie wiem dlaczego... :)

Holden Caulfield pisze...

lubię buszować w zbożu:)

piękna dłoń!

Temi pisze...

Caminho - :)

Latarniku, szkoda mi lipca, w sierpniu dni coraz krótsze, wieczory zimniejsze, dmuchawce mieniają się w żółte główki, konwalie przekwitły... Czas wziąźć sierp w dłoń i uciąć połowę wakacji :P. Szkoda, że nikt nie umie czasu zatrzymać :).

Holden, czytałeś, czy tylko buszujesz?

Holden Caulfield pisze...

Czytałem, buszuję - to nierozłączne!

Anja. pisze...

hmmm nastrojowo się zrobiło, piekna dłoń. pozdrawiam sierpniowo :)

Temi pisze...

Holden - :))

Anju, nastój to podstawa, oby treści starczyło ;)

Prześlij komentarz