23 września 2009

Mijamy

23 września 2009



Mijamy się wpół słowa.

Przerywamy sobie, wpół liścia tracimy kolory.

Mijamy się nieprzeczytanymi listami, nieobejrzanymi filmami, niechcianymi myślami.

Niezrealizowanymi potrzebami uciekamy, ty ode mnie, ja od ciebie.

Wdziałeś, jak skoczył z czwartego pięta i się nie zabił?

Minął się ze śmiercią i leży nieruchomo w łóżku.

7 :) od słowa do słowa:

Zeruya pisze...

Tracimy kolory wpół-liścia.
Tymczasem liście przesycone nimi jak i jesienią..


Niemijania (się) życzę :)

Kopacz pisze...

I wyobrazić sobie, że codziennie jesteśmy świadkami sytuacji, które tak naprawdę nigdy nie zaistniały. Pozdrawiam.

Temi pisze...

Zeruya, człek też może stracić kolory, kiedy nie chce być widziany. Kiedy jest tak naprawdę niezauważany.
Dzięki!

Kopaczu, nie umiałabym teraz w normalnych zdaniach opisać kipiącego garnka we mnie... A on jest i to co go wywołało - także.

Latarnik pisze...

Właśnie go opisałaś, Temi :) Mijanie się jest niemym świadkiem przemijania.

słodko-winna pisze...

I umieranie w łóżku na niechęć do życia...

Holden Caulfield pisze...

...skoczyłem kiedyś z drugiego piętra, do śmietnika... otrzepałem się,
poszedłem dalej.
chodzę.

Temi pisze...

Latarniku, i czasem świadkiem naszej bezduszności...

Słodka, za karę, że się chciał z nim mierzyć.

Holden, dobrze, że miałeś w miarę miękkie lądowanie :)

Pozdrawiam!

Prześlij komentarz