14 września 2009

Zacisze

14 września 2009


W koronie bezdzietnego kasztana

Pośród nabrzmiałych liści i kory

Małe pajączki

Na skrzydłach babiego lata

Wiat bezpiecznie zadomowił

Do pierwszych promieni wiosny

11 :) od słowa do słowa:

Latarnik pisze...

Ładne i jesienne już. Wyciąłbym tylko słowa "szukają domu", bo jakoś infantylnie brzmi i nie pasuje do całości. No, ale to Ja bym zrobił :) Ty nie musisz:)

Holden Caulfield pisze...

a ja chciałbym, żeby był dzisiaj 24 grudnia, może zwierzęta (chociaż) przemówią ludzkim GŁOSEM

słodko-winna pisze...

Jesień, kocham jesień. Pod moim domem w tym roku dużo wcześniej w koronach drzew/nie mam pojęcia co to za drzewa/ zagościły żółcie Te drzewa świeca na zołto, jak lampy:))

Zenza pisze...

Bardzo delikatnie te małe pajączki szukają. A z dołu przyglądają im się zdziwione kasztanowe ludki. Do wiosny przecież bezpieczniej zagrzebać się w ziemi, niż jak poeci szukać domu na skrzydłach babiego lata.

miękko i spowijająco :)

Temi pisze...

Latarniku
Jeśli wytnę owe słowa, pozostnie dziura, jak dziupla w kaszatanie (czy widziałeś w takim drzewie dziuplę?)... Może jakaś propozycja?

Temi pisze...

Holden, ja też ciągle wierzę w zwierzęta. Wierzę, że są bardziej rozumne niż człowiek może pojąć :).

Temi pisze...

Słodka, kiedy spoglądam na kasztanowce za moim oknem, które już w lipcu zapowiadły październik, nie chce mi się myśleć o jesieni. Od razu w wyobraźni widzę zimnę...

Temi pisze...

Zenza, niewiele dziś kasztanowych ludków, które mogłyby wskazać drogę maleństwom. Ciekawe ile z nich uplecie na wiosnę pajenczynę, a my złapiemy sie na jej promienie ;)

Temi pisze...

Latarniku, rzeczywiście, tak lepiej. Dzięki :)

Kopacz pisze...

Fajny przeskok z kasztanów na wiosnę :)

Temi pisze...

Kopaczu, aby do wiosny... a tu jesień :(.

Prześlij komentarz